Gorszy miesiąc? Mniej kasy? W firmie nie idzie... a Tesla piszczy aż wstyd nią jeździć!
Kiedy sprawdzamy, jaka jest przyczyna okazuje się, że to górne wahacze piłują niemiłosiernie. Szczególnie przy skręcie kół. Normalnie wstyd jeździć, bo się ludzie na ulicy oglądają. Ale przejdźmy do naszego konkretnego przypadku...
Tesla Model 3 RWD - 2018 rok z przebiegiem 134 000 km
Zaznaczam, że zawieszenie w oryginale, nigdy nie robione. Tak więc są to całkiem niezłe i wytrzymałe auta, jeśli chodzi o użytkowanie. Chociaż nie możemy tego generalizować, bo to zależy od wielu czynników i można "zajechać" zawieszenie duuuużo wcześniej. Ale dziś omawiamy ten konkretny przypadek, więc skupimy się właśnie na nim.
Auto zaczęło niemiłosiernie skrzypieć, szczególnie podczas wysokich temperatur. Przyczyna to górne wahacze w aucie. Co robić?
Można je wymienić, ale koszt to około 1200 zł wraz z robocizną, a jeśli chcemy kupić nieco droższe wahacze może on wzrosnąć jeszcze o kilkaset złotych. Podajemy oczywiście cenę orientacyjną, bo zależy jakie wahacze się wybierze. Można też wymienić od razy wszystkie przednie wahacze, ale na to musicie przygotować jeszcze więcej pieniędzy.
Czy nie można tego zrobić taniej?
Można... ale od razu przestrzegamy!!! Nie róbcie tego, co robią domorośli mechanicy na filmikach na platformie YouTube. Nie kupujcie wielkiej strzykawy z grubą igłą. Nie wstrzykujcie, uszkadzając przy tym gumową osłonę, smaru czy jakiegoś oleju do środka. To najgorsze możliwe rozwiązanie.
Poniżej zobaczycie jak wygląda wnętrze pracującego przegubu górnego wahacza po 134 000 kilometrów i 8 latach jazdy. Wewnątrz znajdziemy wodę połączoną ze smarem i rdzą. Jednym słowem coś w rodzaju błota. To raczej nie służy dobremu smarowaniu...

Jeśli coś takiego macie w swoim aucie, i wstrzykniecie tu więcej smaru, zrobicie po prostu więcej błota, a smarowanie poprawi się w bardzo minimalnym stopniu. Co zatem zalecamy jako serwis aut EV? Wymiana - zdecydowanie tak! Jeśli jednak chcecie to można to również naprawić, choć tylko tymczasowo.
Jeśli zaś naprawiać to porządnie... choć to i tak środek doraźny!
Musicie sobie zdawać sprawę, że taka naprawa przedłuży żywotność waszego wahacza o rok, maksymalnie dwa. Najlepiej jest go wymienić, ale jak napisaliśmy wyżej, jeśli nie mamy na to kasy, można zrobić taką, nazwijmy ją, tymczasowa "naprawę-poprawę:)"
Co robimy jako serwis aby miało to sens i posłużyło klientowi jak najdłużej?
Delikatnie zdejmujemy metalowe obejmy - zaciski z gumy zabezpieczającej przegub. Dokładnie czyścimy całość i płuczemy specjalnym płynem. Tak aby pozbyć się całego błota i resztek smaru, oraz rdzy. Po całej procedurze uzupełniamy smar i naszą własną opatentowaną przez lata metodą, wprowadzamy go jak najwyżej, tak aby wszedł w pracujące elementy metalowe wahacza. Podnosimy gumę i zakładamy obejmy mocujące tak, aby nie uszkodzić elementu gumowego. To niezwykle trudne więc zachęcamy do wizyty u nas. Robiliśmy to już setki razy, więc Wy nie będziecie musieli, po pierwsze męczyć się a po drugie nie uszkodzicie sobie gumowej osłony, bo jeśli tak się stanie, to czeka Was niestety, wymiana na nowe wahacze. Wtedy już nic się nie da zrobić.
Po całej operacji wygląda to tak (zdjęcie poniżej). Uszczelniamy też silikonem szklarskim, odpornym na wodę kapturek znajdujący się na górze wahacza. To właśnie tamtędy dostaje się do środka woda. Uszczelnienie powinno podziałać przez wspomniane 1-2 lata, do wymiany wahaczy na nowe. Drobna uwaga - nowe wahacze są pozbawione tej wady i mają zamknięty profil od góry, więc nie powinno być problemów z wodą i wilgocią dostającą się do wnętrza wahacza.

Wszystko jest oczyszczone, smar uzupełniony, góra zabezpieczona przed wilgocią. Taka procedura przedłuży żywotność wahacza o jakiś czas. Pamiętajcie jednak, że to środki tymczasowe i element ten należy wymienić. Choć da Wam to trochę czasu. Za niewielkie pieniądze - w porównaniu do wymiany elementów na nowe. Taka procedura bowiem jest wielokrotnie tańsza i zdecydowanie szybsza. W niebieskiej trójce zajęło to może 40 minut.
Na końcu pozostaje wszystko poskręcać i nie zapomnieć o dobrym dokręceniu kół. I gotowe...
Prosta i skuteczna metoda na przywrócenie do życia waszych górnych wahaczy. Czy będzie działać? Z naszego doświadczenia - TAK. Jednak przez ograniczony czas. Bo wahacz, który pracował w warunkach wilgoci i rdzy, nie będzie już nigdy tak sprawny jak nowa część. Jednak taka procedura, jak napisaliśmy wyżej, da Wam od roku do dwóch na to, aby się przygotować do wymiany górnych wahaczy na nowe.

Dokręcanie kół i w drogę... choć to jeszcze nie ostatnia serwisowa przygoda tego egzemplarza trójki. Niestety zawieszenie składa się z większej ilości elementów niż tylko górne wahacze.
Już niedługo więcej o tym, jak przywrócić starą trójkę do pełnej funkcjonalności:)
















































